Zawód – INSTRUKTOR

Zawód Instruktor, bezpieczny czy nie?

Strzelecki świat szybko obiegła informacja o kolejnej strzelnicowej tragedii która wydarzyła się województwie lubuskim, w miejscowości Nietoperek koło Miedzyrzecza. Facet który wykupił strzelanie z broni palnej, zastrzelił instruktorkę. Instruktorka zmarła na miejscu od rany postrzałowej klatki piersiowej, morderca został zatrzymany przez męża instruktorki.

Chciałbym złożyć szczere kondolencje dla męża instruktorki.

Czy bycie instruktorem (strzelectwa , survivalu , wspinaczki skalnej itp) jest opłacalne i bezpieczne?

NIE ! Zawód instruktora wymienionych aktywności fizycznych nie należy do zawodów dobrze opłacalnych oraz bezpiecznych.Sam chcąc podjąć się prace jako instruktor na strzelnicy, jak usłyszałem stawkę 14.5 zł / h lekko się zdziwiłem. Odpowiedzialność za broń , amunicję , strzelnice , ludzi oraz siebie za nieduże pieniądze…. Żeby moc podjąć prace jako instruktor, sami musimy ponieść koszty związane odbyciem kursów. Kursu instruktorskiego oraz prowadzącego strzelanie, pracodawcy miło patrzą, jeżeli przyszły pracownik ma przeszkolenie z CLS (Combat Life Seaver) lub/i KPP (Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy).  Same kursy również do tanich nie należą i zajmują paręnaście dni przeznaczone dla życia prywatnego. Również instruktor survivalu , nie jest dobrze opłacalnym zawodem. Z reguły cała praca metodyczna spada na barki biednego instruktora , jeżeli podlega pod zorganizowane obozy. Sam instruktor często musi prosić o niezbędny sprzęt od kierownika obozu, nie raz samemu ofiarując niezbędny ekwipunek na czas zajęć. Oczywiście często bez wymiernych korzyści finansowych.

Ale największa odpowiedzialność jest za LUDZI ! Będąc instruktorem strzelectwa (czy to sportowego czy bojowego) , survivalu czy wspinaczki , mamy gigantyczną odpowiedzialność za ludzi. Wychodząc z ludźmi na strzelnice w ramach komercyjnej działaności, instruktor ryzykuje SWOJE ŻYCIE. Ponieważ nikt nas nie ma wglądu w psychikę ludzi którzy przychodzą strzelać, a jak sami wiemy że sytuacje w których kursant wykupił strzelanie, tylko po to żeby zabić instruktora i pozyskać broń, w Polsce już się zdarzały. Dlatego instruktorzy strzelectwa według mnie i nie tylko mnie powinni inwestować w własne bezpieczeństwo (broń krótka przy sobie z wprowadzonym nabojem do komory) , środki przymusu bezpośredniego (pałka teleskopowa , gaz i kajdanki) oraz kamizelka kuloodporna (zapewniona przez pracodawcę). Taki stan załadowania broni oraz SPB powinny być uregulowane prawnie! Być zwarte w ustawie o Broni i Amunicji i ustawie O Sporcie. Instruktor w takich ekstremalnych sytuacjach jest pierwszym ogniwem, które reaguje na złe zamiary kursanta. Powinien mieć środki oraz prawo po swojej stronie, w celu odparcia ataku kursanta.

Również jako instruktor survivalu czy wspinaczki , odpowiedzialność za ludzi jest bardzo wielka , ale ryzyko utraty własnego życia jest mniejsze, ale nadal realne. Cały czas mamy odpowiedzialność za ludzi, ich życie jest w naszych rękach. Każdy instruktor przyjmuje z ulga fakt że nie jest to pierwsze nasze wyjście w teren / strzelnice , oraz fakt że znamy podstawy podstaw. Co nie zwalnia instruktora z czujności, ponieważ podstawy które kursant zna, mogą zawierać błędy.

Szkolenie.

Będąc instruktorem warto cały czas się rozwijać. Nie tylko uczęszczając na różne kursy i szkolenia, ale przede wszystkim SAMEMU SIĘ DOSZKALAĆ! Wiele takich mini szkoleń dla siebie, można przeprowadzić naprawdę niedużym kosztem. Czy to w pobliskim lesie czy nawet w wolnej chwili w pracy (nauka węzłów 😉 ). Nie można spocząć na laurach otrzymując dyplom, i wychodząc z założenia że wszystko już wiem, jak mam dyplom i legitkę. Najgorsza rzecz dla instruktora to spocząć na laurach.

Sprzęt.

Sprzęt jest potrzebny , ale nie jest niezbędny. Częstym błędem jest nadrabiane braku wiedzy, markowym sprzętem. Wiem że pierwsze wrażenie jest ważne ale nie najważniejsze. I często mówię kursantom, najpierw inwestuj w wiedzę. Kiedy zdobędziesz odpowiednia wiedzę, wybór niezbędnego sprzętu będzie o wiele prostszy. I pozbędziemy się nawyku kupowania, czegoś co nie będzie nam potrzebne.

Czy warto być instruktorem ?

TAK ! Mimo faktu że w przeważające większości nie jest to najlepiej płatny zawód. Ma swój urok, oraz pewne korzyści których nie uzyskamy w innym zawodzie. Jest to przede wszystkim praca z ludźmi, i dla ludzi. A zawód instruktora nie kończy się tylko na zajęciach, ale często jest wykonywany poza nimi. Gdzie człowiek sam dla siebie się dokształca , oraz eksperymentuje z jakimiś nowymi „patentami instruktorskimi”. Jeżeli chcesz utrzymać się z bycia instruktorem, to czeka ciebie bardzo dużo pracy, oraz samokształcenia. Jeżeli realizujesz prace instruktora jako realizacje hobby, oraz drugiego etatu z którego jakiś grosz wpłynie jako inwestycja w przyszłe szkolenia. I taki model pracy instruktora, jako drugi etat traktowany jako realizacja hobby polecam każdemu. Który czuje chęć nauki oraz przekazywania wiedzy innym.

~Bart

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close